Szwajcaria na Dziko

Wirus-swirus wszystkim nam krzyżuje plany, my co roku jeździliśmy na Święta do Austrii, super warunki na stokach i ceny przystępne, ale w tym roku wszystko zamknięte i Włochy i Francja, tylko Szwajcaria otwarta. Zawsze omijaliśmy ją wielkim kołem, ze względu na wysokie ceny. Trochę niepewni jak to będzie, ze spaniem na dziko, pojechaliśmy i była to fantastyczna decyzja. Poniżej nasze miejscówki na trasie Bazylea – Berno – Montreux – Grimentz – Zermatt – Saas Fee – Luzerna.

Przed przyjazdem czytaliśmy, że nie wolno w Szwajcarii spać na dziko, ale jak sprawdziliśmy w naszej ulubionej apce, to znaleźliśmy miejsca, gdzie ludzie spali bez problemu. Po drodze na narty chcieliśmy trochę pozwiedzać, więc pierwsza miejscówka padła na Bazyleę. Zaledwie 15 min od centrum miasta, znajduje się lasek, a na jego skraju parking na około 10 samochodów. Parking jest blisko drogi, więc słychać samochody, w dzień jest sporo spacerowiczów, biegaczy i psiarzy, nawet na koniku ktoś przemknie, ale wieczorem cisza i spokój. Jest to świetna baza do zwiedzania Bazylei. Na drugą noc odwiedziła nas policja, pogadali z nami i pożyczyli dobrej nocy. Czyli można? Można!
Allschwil
47.535643, 7.542880

Szwajcaria - spanie na dziko, nozowanie za darmo
Parking w lesie niedaleko Berna.

Ośmieleni wizyta policji ruszyliśmy na podbój Berna, tu też zatrzymaliśmy się na parkingu przy lesie, było jeszcze lepiej. Na skraju wsi, daleko od ludzi i głównej drogi. To była niedziela i kilka osób przyszło na spacer, ale generalnie święty spokój.
Bäriswil
47.021025,7.538008
Tu proszę uważać, bo nawigacja może poprowadzić Was na środek wsi… parking znajduje się za wsią, na końcu ulicy Gabelrütteweg. Stąd do Berna jest około 20 min jazdy.

Trzecia miejscówka po prostu zwaliła nas z nóg. Szukaliśmy czegoś nad jeziorem Genewskim i znaleźliśmy prawdziwą perełkę! Wysoko ponad budynkami, znów na łonie natury, malutki parking na 1 samochód, z ławeczkami i grillem. Nieliczni spacerowicze chętnie zatrzymywali się na pogawędkę, bardzo milo. Widok na jezioro nie z tej ziemi!! Warto podejść parę kroków do góry, żeby zobaczyć go w całej okazałości, łącznie z zamkiem Chilon! Uwaga, dojazd bardzo stromą i wąską drogą, może nie być odpowiedni dla dużych kamperów lub przyczep.
46.428563, 6.933521

spanie na dziko, Szwajcaria za friko
Widok na jez. Genewskie z naszej miejscówki.

Pora na narty! Na pierwszy rzut Grimentz. Wyczytaliśmy, że jest tam obozowisko, na łonie natury za jedyne 5 franków. Pojechaliśmy, pięknie, tylko śnieg trzeba odgruzować bo nie ma przejazdu. Opłatę trzeba uiścić w informacji turystycznej. Niestety, tam okazało się, że ten parking jest teraz zamknięty z powodu zagrożenia lawinowego. Zaproponowano nam parking w centrum miasta z prądem i woda za 30 FR, to jest dobra cena jak na Szwajcarię, ale my nie lubimy takich miejsc. Nie potrzebujemy prądu ani wody, bo wszystko mamy. Lubimy też, mieć trochę więcej prywatności.

Szukając innego miejsca znaleźliśmy malutki tartak pod lasem i super plac za nimi, poszliśmy spytać, trochę ciężko było się dogadać, bo gościu nie mówił po angielsku, a my ni w ząb po francusku ;p ale jak już zrozumiał o co nam chodzi, zadzwonił do szefa i pozwolili nam zostać :))) Nie pracowali przez święta, więc mieliśmy cieszę i spokój, tak jak lubimy. Gdybyście potrzebowali to jest zaraz obok w miejscowości Mission mały parking koło kapliczki, gdzie można bez problemu przenocować. To około 10min od Grimentz, bardzo malownicza wioska, połowa domów nie zamieszkała i jest tam źródło z niesamowicie smaczną wodą 😀
46.190933, 7.592179

wildcamping in Switzerland, winter
Nasza miejscówka przy tartaczku.

Widzieliśmy też dużo po-parkowanych kamperów i vanów na parkingu w Saas Fee, to niedaleko Zermatt. Nie podam jednak szczegółów nocowania tam, bo my byliśmy tylko w dzień. Jeśli ktoś nie był to zdecydowanie polecam Saas Fee niż Zermatt. Dojazd do obu jest dość łatwy. Szczegóły turystyczne umieszczę w osobnym artykule.

Na zakończenie naszej trasy po Szwajcarii – Lucerna. Jak zwykle poszukaliśmy miejscówki oddalonej od miasta. Niestety jest przy drodze, ale ruch umiarkowany, w nocy zupełny spokój. Miejsce na jeden samochód. Po drodze fantastyczne widoki, obok milo szumi strumień. Dobre miejsce na jedną noc.
46.881876, 8.178763

Szwajcaria nasza trasa: Bazylea - Berno - Jez.Genewskie - Grimentz - Zermat - Saas Fee - Lucerna
Nasza trasa: Bazylea – Berno – Jez.Genewskie – Grimentz – Zermat – Saas Fee – Lucerna

Łącznie spędziliśmy w Szwajcarii ponad 2 tygodnie, obozując na dziko bez problemów. Nie łamaliśmy żadnych przepisów, nie wjeżdżaliśmy w żadne drogi leśne i nie spaliśmy gdzie był zakaz. Wielokrotnie byliśmy pozytywnie zaskoczeni, otwartością i sympatią Szwajcarów. Cieszymy się, ze nas tu przywiało. Mamy nadzieję, że Wam tu tez się spodoba, jeśli odkryjecie jakieś fajne miejsca podzielcie się nimi w komentarzu.

P.S. Nie mam pojęcia jak się sytuacja ma w sezonie letnim, wymienione miejscówki mogą być zajęte przy większym ruchu turystycznym.

O tym co podobało się nam w Szwajcarii najbardziej, możesz przeczytać tu




Kategorie:Na dziko

Tagi: , , , , , , , , ,

1 reply

  1. Dzięki wielkie! Bardzo pomocny wpis ❤

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: