smutek

Trudne decyzje nie są łatwe…

Nie mogliśmy już dłużej patrzeć, jak nasz aniołek cierpi. Trzeba było podjąć decyzję, zapadła szybko, najlepsza w tej sytuacji, mimo, że nie dobra. Jedziemy do weterynarza. Nie mamy umówionej wizyty, nic nie wykrztuszę przez telefon, wolę osobiście.